O mnie

Dawno temu pewnego zimowego wieczoru przyszłam na świat. Gdy już podrosłam na tyle, że potrafiłam samodzielnie siedzieć i trzymać w ręce ołówek lub kredkę, to trudno było mnie odciągnąć od rysowania. Pamiętam, że lubiłam to robić. Na stole stała sporych rozmiarów drewniana skrzyneczka a w niej niezwykły świat był zamknięty, czyli kolorowe kredki. Rysowanie było moim ulubionym sposobem komunikacji ze światem (czasami jedynym, bo byłam dziewczynką bardzo nieśmiałą). Przez wiele lat wracałam do rysunku i malarstwa i rzucałam to na zawsze i na wieki, czyli do następnego razu, kiedy złość na sztukę i siebie mi przechodziła. Studiowałam na wydziale grafiki warszawskiej ASP. Przez jakiś czas mieszkałam w Niemczech, gdzie projektowałam plakaty kulturalne i wystawiałam swoje prace. Po powrocie do Polski zajmowałam się reklamą ale coraz częściej zastanawiałam się nad wpływem sztuki na nasz rozwój i psychikę. Zaczęłam prowadzić zajęcia, gdzie głównym narzędziem transformacji była sztuka. Ponieważ sama także brałam w nich czynny udział, to doszłam do wniosku, a właściwie poczułam bardzo mocno, że moje serce wyrywa się poza miasto, że już dłużej nie wytrzymam w Warszawie i czas na radykalne zmiany. Potrzebowałam uproszczenia swojego życia, zajęcia się nim naprawdę. Wyjechałam na Mazury, gdzie mieszkam już od kilkunastu lat. Zaczęłam zajmować się ceramiką, którą uwielbiam i której poświęcam o wiele więcej czasu niż malarstwu. Znalazłam się w dobrym miejscu.

Tak sobie żyję na wsi, otoczona głuszą i przyrodą.

.